Prawo reakcji
Prawo reakcji Połowa lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia. W prowincjonalnym miasteczku, gdzie fale radiowe zawracają, mieszka licealista. Skromny chłopak, zaczytany w podręcznikach do fizyki, z sercem pełnym ambicji i głową pełną pytań o naturę wszechświata. Pisze list. List z prośbą. List, który ma przekroczyć granice. Adresat? Europejska Organizacja Badań Jądrowych CERN w Szwajcarii. Prosi o materiały dotyczące Modelu Standardowego – teorii oddziaływań cząstek elementarnych. Jego słowa, starannie zapisane na kartce papieru, opowiadają o trudnościach życia w miejscu, gdzie wiedza przychodzi z opóźnieniem, a najbliższy ośrodek naukowy leży prawie sto kilometrów dalej. Pisze o swojej pasji, o rozszerzonej fizyce i matematyce w szkole, o tym, że pragnie więcej. Dodaje, że ma telefon w domu – informacja wydaje się mu błaha, a jednak sprawia, że przez kolejne dni dręczy go wstyd i niepewność. „Co pomyślą?” – zadaje sobie pytanie. „Czy uznają to za dziwactwo, za prowincjona...